Jak to jest prowadzić GRUPĘ taneczną

Jak to jest prowadzić GRUPĘ taneczną

Grupa M&Ms ponownie kwalifikuje się na FINALS. A jak oczami trenerów wygląda praca z ekipą taneczną ?

FINALS to prestiżowe zawody taneczne w Hannoverze. Są pierwszym europejskim wydarzenim wzorowanym na BODY ROCK czyli kultowych zawodach tanecznych odbywających się każdego roku w San Diego. Przepustką do wystąpienia na scenie FINALS jest video preselekcja. Na jej podstawie organizatorzy zapraszają wybrane teamy do udziału. Grupa M&Ms zakwalifikowała się tam drugi rok z rzędu.

Na zdjęciach poniżej widzicie M&Ms podczas zgrupowania, będącego częścią przygotowań. Przy tej okazji postanowiliśmy opowiedzieć Wam o nich oczami trzech muszkieterów Wiśni (Michał Czyżewski ), Sebka ( Sebastian Gebura ) i Czyża ( Piotr Czyżewski Sda ) czyli trenerów ( choć nie lubimy tego słowa ). Wydaje nam się, że perspektywa pracy z młodą grupą taneczną „od kuchni” to ciekawa sprawa. Zwłaszcza dla RODZICÓW, których pociechy uczęszczają na różnego rodzaju zajęcia. Tak więc lecimy, aha dobrnijcie do końca bo czeka Was nagroda.

 

Piotr „Czyżu” Czyżewski – Muszkieter 1

„Paradoksalnie im dłużej prowadzę zajęcia z różnymi grupami tym bardziej TANIEC wydaje mi się jedynie punktem wyjścia. Dużo ważniejsze jest to czego dzięki niemu możemy się nauczyć. Samodyscyplina, zaangażowanie w pasję, budowanie relacji czy dystans do pewnych spraw to umiejętności które towarzyszą nam przez całe życie. Także wtedy kiedy taniec zostaje niekiedy jedynie miłym wspomnieniem z młodości. To świetne narzędzie do kształtowania tych i wielu innych istotnych w życiu elementów. Szczególnie widać to właśnie w zespołach, które stanowią takie mikro społeczności. Super w zespołach jest fakt, że mimo różnic pomiędzy osobami pod względem predyspozycji czy cech osobowych, to przy zaangażowaniu każdy ma szansę coś do niego wnieść. To poszukiwanie własnej drogi i sposobu na bycie z innymi jest fascynujące. Poza tym lubię się śmiać, a zespoły zwłaszcza te które znasz lepiej zawsze dostarczą Ci do tego powód i z tego miejsca pragnę pozdrowić wszystkie obiekty moich żartów”

 

Michał „Wisien” Czyżewski – Muszkieter 2

Grupę M&Ms założyłem z Czyżem około 6 lat temu. Na samym początku były to po prostu zajęcia taneczne dla dzieciaków, które chciały występować na zawodach. Jednak po jakimś czasie zauważyliśmy, że są oni mocno zdeterminowani do ciężkiej pracy, aby osiągnąć sukces. Wtedy do współpracy został zwerbowany Sebek, który miał zadbać o stronę techniczną i mentalną. Tak też się stało. Przez ten cały czas z grupy dzieciaków, staliśmy się jak jedna wielka rodzina z trójką ojców. Do tego bardzo mocno zaangażowali się rodzice naszych tancerzy z czego powstała w tym roku grupa HipStrasi. Nasze dzieci już nie są takie małe, wszak są już w większości nastolatkami, ale mimo to praca z nimi to w dalszym ciągu świetna zabawa podczas której i oni ale i ja sam się uczę

 

Sebastian Gębura – Muszkieter 3

„Właściwie praca z fantastycznymi tancerzami i wrażliwymi artystycznie osobami nie motywuje moim zdaniem wielkiego celu. Chociaż to właśnie cel najczęściej motywuje prace lub metodę pracy. Nie sądzę również aby jeden cel był zawsze aktualny. Samo obcowanie z ludźmi, budzi częściej obawę, aby nie popełniać błędów, nie zmarnować komuś w pewnym sensie ewentualnej przyszłości tanecznej, światopoglądu, nie zniechęcić do przyjemności ruchu i tańca. Motywuje zwracania uwagi na podstawowe potrzeby, wymagane by pracować na coraz wyższym poziomie. Ponieważ mimo, iż we współczesnym świecie niestety odczuwa się niepokojący deficyt autorytetów, jakimś trzeba wobec nich być. Najlepiej dobrym, uczciwym przykładem. Obecnie obserwuje się także wpływ bardzo banalnych wartości tanecznych, artystycznych. Praca z grupą, jest pewnego rodzaju nieustannym reagowaniem na takie, aby to co do tancerzy dociera pozostało tam gdzie być powinno; w śmietniku lub w głowie, jednakże bez kształtowania prawd absolutnych, bezkompromisowych poglądów dotyczących innych przedsięwzięć tanecznych, artystycznych i obserwowania świata tanecznego mając kompetentne wnioski, nie krzywdzące innych komentarze. To ważne by za rozwojem ruchowym szła mądra myśl w głowie, bo przecież to tam dokonuje się magia, sztuka, taniec, rozwój… Wszystko. Mam wrażenie, że codzienność tańczenia z ludźmi, jest również wzajemnym uczeniem się i pokorą wobec ciężkiej pracy, szukaniem cierpliwości. To nie zawsze taniec jest najważniejszy, lecz wzajemne bycie w jakiś sposób dla siebie. Chociaż zawsze można poprawiać milion rzeczy ruszając się, sama przyjemność tańczenia razem też czasem wystarcza, nie powinno się o tym zapominać, że taniec to też pasja i cholerna przyjemność”